wtorek, 24 grudnia 2013

Po wigilii już se jest.

Tak jak to się mówi " Święta, święta i po świętach ". Tyle pracy na max godzine jedzenia przy stole...
Tak szczerze mówiąc, jakos.. znielubiłam takie rodzinne posiedzonka. Jakby jeszcze wiecej ludzi z rodziny było to by było lepiej, ale tak jak tylko ja, tata, mama i siostra to trochę lipa na moje... Zjadłam to co miałam.. 15 minut i zmyłam się do siebie do pokoju. 
Zmieniłam się.. I to bardzo. Kiedyś lubiłam siedzieć z rodzicami.. wgl. w towarzystwie. Teraz wole siedziec sama w pokoju. Tak lepiej...
Ale uważam te święta za udane. Na pasterkę nie idę.. bo niestety nie mam z kim. Jutro wpada Seweryn. Wręcznie prezencików i te sprawy, troche dziwnie mi będzie ;d . Ale jakoś sie da. 
A tu moja choinka se taka tam stoi ; 




poniedziałek, 23 grudnia 2013

CZILAŁCIK.

Hej wszystkim ! ;3
Humor mam ŚWIETNY. Jak nigdy. A to dlatego pewnie, że nie ma szkoły, że nie muszę się stresować, nie musze się uczyc.. 
Siedzę sobie spokojnie w domku, pomagam mamie w przygotowaniu do świąt.. i planuje Sylwestra ; ). Takie chwile są najwspanialsze. Rano wstaje się z chęcią do życia, a nie z myślą " O rany, kolejny ciężki dzień. PRZEŻYĆ " . Tak więc co do tego sylwestra. Na początku miałam takie plany, żeby spędzić go z najbliższymi. Czyli jakas domówka z kumpelami. Jednak to raczej nie wypali. Kolejną opcją było i w sumie nadal jest wyjazd do miasta na party na które zostałam zaproszona.. Ciągle rozważam tę opcję. 
Ostatni plan jest taki, że robię sobie wieczorek z Sewerynem u mnie w domu na spokojnie ; ). Fajnie byłoby zakończyc stary i rozpocząć nowy rok w jego ramionach *.*. Do sylwestra jeszcze 8 dni, więc wszystko się ogarnie ; ) . 
U dołu zdjęcia sukienki na sylwestra ( H&M ). Szału nie ma dupy nie urywa. Jednym słowem skromnie. 
Tak lubie ; ). 


niedziela, 22 grudnia 2013

Świąteczny szał .

Ogólnie to myślałam, że kupowanie prezentu gwiazdkowego będzie DUŻO DUŻO łatwiejsze. Od dziś juz nie powiem, że robienie upominków sprawia mi przyjemność, bo tak nie jest niestety. Oczywiscie przyjemne jest to wręczanie prezentu i widok usmiechnietej osoby. Fajne jest to poczucie, że zrobiło się coś miłego dla ważnego dla nas PIPOLA. Dziś wybrałam się do miasta z kuzynką na zakup prezentów. Na początku myslałam o jakimś fajnym ciuszku. Odwiedziłam chyba wszystkie odzieżowe sklepy i wniosek z tego taki, że nie znalazłam NIC. Wszystko wydawało mi się takie wiochowe, nic porządnego w tych sklepach nie ma. DOSŁOWNIE NIC. Kompletnie nie wiedziałam co mam kupić. W koncu odwiedziłam drogerie i kupiłam perfum o świetnym zapachu. Oczywiscie orginalny, nie jakies gówno z bazaru ; ). No i dotego oczywiscie słodycze . Mam nadzieje, że prezent się spodoba, bo nie powiem, że się trochę nalatałam za nim . I nie powiem, że był on tani. ;d 
Po tej całej bieganinie odwiedziłyśmy z Pauliną pizzerie " Gucio ". Chyba jedna z lepszych w mieśćie. Świetny wystrój.. taki świąteczny, aż chce się tam siedzieć ; ). Zamówiłam sobie gorącą czekolade z bitą śmietana i cynamonem. Było takie dobre *.*. 
Na końcu, gdy czekałam na tatę dosiadł się do mnie pewien typek i zaczął nawijac o pogodzie i świetach, zapytał nawet co u mnie xd . Daniel miał na imie ;d.


piątek, 20 grudnia 2013

Hahaha. MORDA PAULINY.

 Dzis zaczęła się w końcu przerwa świąteczna ; ). Dłuuuuuugo oczekiwanaa.  Przygotowania do świąt trwają pełną parą. Mama powywieszała jakies lampki wszędzie, stroiki i wgl. Jak na moje to lekka przesada. Jakoś nie jaram się tymi świętami jak kiedyś. Teraz to dla mnie dzien jak kazdy inny.A co do dzisiejszej wigilii klasowej, to powiem szczerze, że najlepsza jaką kiedykolwiek mialam ; ). Ciasta, Cukierki, Ciastka, Pierogi, Babeczki, Krokiety, Pizza i oczywiscie wspaniałe towarzystwo ; ).
. A teraz lekki melanż z Paulina ;3. 












poniedziałek, 16 grudnia 2013

feelings.

Czuje sie okropnie. Tego uczucia nie da wyrazic słowami... To siedzi w środku mnie. Chciałabym płakac, ale coś mnie blokuje. Ciągłe powtarzanie sobie w myślach " Weź sie w garść, OGARNIJ DUPE " ale to nic nie daje.. A jeszcze bardziej dołuje. Jak mam z tym wszystkim walczyc.. jak mam sobie radzic? Nie wiem. Są dwie opcje. Albo dam rade, albo nie dam. 


Feelings :(

sobota, 14 grudnia 2013

Historia.

 Ciągle zadaje sobie to samo pytanie . PO CO MI HISTORIA. NO PO CO. Co mnie obchodzi co sie działo 100 lat temu. Co mnie to interesuje ! Zyje sie terazniejszoscia, a nie tym co było !. Jeszcze nie mowie, jakby w ksiażkach opisywali to jakos normalnym językiem, ale nie BO PO CO. Dodatkowo tych informacji jest tak duzo, że normalny człowiek tego nie zapamięta. Wszystko jest tak rozciągniete... Jeden temat zawiera więcej informacji, niz gdybym miała opisac swoje całe dotychczasowe zycie. Nwm po co to. Jeszce jakby nauczyciele podawali chociaz te najwazniejsze informacje.. przekładali to na jakis ludzki język, ale nie. Nauczyciele historii zazwyczaj mają taką taktyke ; opowiedza to wszystko w skrócie tym swoim językiem, cos tam karzą zapisac, no a nastepnie zrobią kartkówke, albo sprawdzian na którym wyjebią z pytaniami z kosmosu o ktorych nawet nie była mowa na lekcji. ŁOŁ. Jestem tak wkurzona. Zaraz musze isc sie uczyc. Bo mam we wtorek kartkówke. No i mam łamańca z 3/4. Wiem, że nie dam rady i zostane na tej pierdolonej trójce. Szykuje sie piękna srednia tego roku. Heh ;'c. 

Sobotnie popołudnie.

No taka sytuacja, ze wczoraj niezle zamelanżowałam z Monika. No ale raz na jakis czas trzeba ;d. 
Dzis sobotnie popoludnie zapowiada sie przy książkach. Troche nie fajnie.. nie lubie uczyc sie w weekend. Co ja pieprze, wgl. nie lubie sie uczyc. No ale męczy mnie sumienie i musze.. Na szczęscie został tylko jeszcze jeden tydzien szkoły i wtedy przerwa światecza. Chyba najlepsze co moze mnie teraz spotkac.
Nie lubie chodzic zbytnio do szkoły. A jak podsumowuje to polrocze? Źle. Tak sie starałam, tyle sie uczyłam.. a i tak wszystko na marne. Nie jest tak jak bym chciala, bo wiem ze stać mnie na wiecej.. Beznadzieja. Troche mnie ten fakt dołuje.. no ale w nastepnym półroczu będę musiała pracowac dwa razy więcej. Niestety jak sobie pomyśle o tych beznadziejnych ocenach, to automatycznie wszystkiego mi się odechciewa. 
EH. 

Na sobotnie popołudnie polecam ciasteczka owsiane ; ) 
Mało kaloryczne, a co najważniejsze zastąpią nam czekolade, albo inne słodkosci. 

 Przepis ; 
2 dojrzałe banany rozgniesc, dodać łyżkę masła i szklanke płatków owsianych. Wszystko wymieszac. Nagrzac piekarnik do 200 stopni i piec okolo 15-20 minut.
 Mozna dodac też pestki dyni itp. 
TADAM ;d.

czwartek, 12 grudnia 2013

Kolejny dzień.

Kolejny dzień odchudzania !

Trochę cięzko.. ale jeśli chce sie jakoś szczupło wyglądać to niestety trzeba sie starać. Dziś na śniadanie, tak jak ostatnio zjadłam płatki owsiane gotowane na mleku. 

Dlaczego własnie płatki owsiane? 

W połączeniu z produktami mlecznymi, dostarczamy organizmowi wiele cennych aminokwasów. Talerz płatków owsianych z mlekiem lub jogurtem zapewnia komórkom mózgowym i nerwowym porcję witaminy B6, która poprawia pamięć i koncentrację oraz szybsze przyswajanie wiedzy. Witamina B1 i kwas pantotenowy przeciwdziałają narastającemu zmęczeniu oraz rozdrażnieniu, zarówno podczas wysiłku fizycznego jak i umysłowego. 
Owies zawiera też substancje działające antydepresyjnie i likwidujące zły nastrój.
 Potrawy z ziarnem owsa to nie tylko sycący i zdrowy posiłek, ale również źródło magnezu, żelaza i witamin, potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

płatki owsiane zawierają najwięcej błonnika rozpuszczalnego tzw. beta-glukanu. Ten węglowodan złożony ma zdolność tworzenia w przewodzie pokarmowym lepkich żeli odpornych na działanie enzymów trawiennych. Powleka szczelnie śluzówkę przewodu pokarmowego i kiedy trzeba, zachowuje się jak płynny opatrunek. Ma też właściwości prebiotyczne. Beta-glukan jest pożywką dla „dobrych” bakterii, które częściowo go rozkładają. W wyniku tego procesu, powstają związki (kwasy organiczne) mające bardzo istotne znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania jelita grubego i układu odpornościowego. Błonnik zawarty w produktach owsianych działa jak przysłowiowa szczotka wymiatająca szkodliwe produkty przemiany materii.



Owies działa również jak nutri kosmetyk od wewnątrz - dba o nawilżenie skóry. Mało tego – łagodzi także podrażnienia, spowodowane alergią. Według najnowszych badań naukowych kwas oleinowy, który również zawarty jest w produktach owsianych, chroni przed nowotworami.


Ja do płatek owsianych dodałam pół łyżki miodu, dla urozmaicenia smaku.

Na tzw. drugie śniadanie skusiłam się na KIWI ; 3. 

Kiwi jest dość niskokaloryczne, gdyż 100g dostarcza nam zaledwie około 56kcal. A jedno kiwi waży zazwyczaj 80-100g. Jest dobrym źródłem błonnika pokarmowego, który ma istotny wpływ na pracę naszego przewodu pokarmowego, głównie za sprawą licznych malutkich pesteczek znajdujących się w wewnętrznej części miąższu. Owoc należy obierać tak cienko, jak tylko się da albo nie obierać w ogóle, a jedynie usunąć włoski z powierzchni skorki, która jest jadalna.



środa, 11 grudnia 2013

Czas zadbać o linie.

Odchudzanie.
Nie no teraz to musze sie wziąć definitywnie za siebie. Czas sie jakos normalnie odzywiac bo te fałdy tłuszczu na ciele mnie dobijaja kompletnie.
Tak więć co dzis zjadłam?
 Śniadanie ;
1 banan, 3 kiwi.
Obiad ; 
Płatki owsiane z mlekiem.
Kolacja; 
2 kawałki ciemnego, suchego chleba + jogurt naturalny z bananem. 

TAK, JESTEM GŁODNA. Watpie,  że długo tak wytrzymam. Bez słodyczy i wgl. będzie cięzko. Ale mam nadzieje ze chociaz troche schudne.