sobota, 14 grudnia 2013

Historia.

 Ciągle zadaje sobie to samo pytanie . PO CO MI HISTORIA. NO PO CO. Co mnie obchodzi co sie działo 100 lat temu. Co mnie to interesuje ! Zyje sie terazniejszoscia, a nie tym co było !. Jeszcze nie mowie, jakby w ksiażkach opisywali to jakos normalnym językiem, ale nie BO PO CO. Dodatkowo tych informacji jest tak duzo, że normalny człowiek tego nie zapamięta. Wszystko jest tak rozciągniete... Jeden temat zawiera więcej informacji, niz gdybym miała opisac swoje całe dotychczasowe zycie. Nwm po co to. Jeszce jakby nauczyciele podawali chociaz te najwazniejsze informacje.. przekładali to na jakis ludzki język, ale nie. Nauczyciele historii zazwyczaj mają taką taktyke ; opowiedza to wszystko w skrócie tym swoim językiem, cos tam karzą zapisac, no a nastepnie zrobią kartkówke, albo sprawdzian na którym wyjebią z pytaniami z kosmosu o ktorych nawet nie była mowa na lekcji. ŁOŁ. Jestem tak wkurzona. Zaraz musze isc sie uczyc. Bo mam we wtorek kartkówke. No i mam łamańca z 3/4. Wiem, że nie dam rady i zostane na tej pierdolonej trójce. Szykuje sie piękna srednia tego roku. Heh ;'c. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz