piątek, 6 września 2013

Wykończona.

 Codzienne wstawanie o 5;50 do szkoły jest męczące. Rano jakiś szybki ogar, potem jadę do babci czekam tam jakieś 45 minut i wędruję do szkoły. Wracam do babci i po 15;00 do domu. Męczące; o.

Wgl. moja szkoła jest taka inna niż wszystkie. Nie dość, że są w niej tylko dwie klasy to jeszcze nie ma dzwonków ; o. Na początku trochę dziwne to było, ale teraz nawet się z tego cieszę, bo nie czuć tej  " atmosfery szkolnej " . Jest tak bardziej przyjaźnie. W ogóle to bardzo się cieszę, bo trafilam na na prawde fajnych nauczycieli. Facetka od matmy jest wyluzowaną metalówą. Glany, kolczyki, włosy na gume. <3. Pan od historri też wyluzowany no i żartobliwy . Fajnie się go słucha. No i ogólnie bardo fajni nauczyciele. Tylko mam obawy co do chemii i angola ;d . Z niemca sie wypisałam jak połowa mojej klasy, bo niestety zdałam sb sprawę, że nic nie umiem, no a nie można uczyć się od początku tylko niestety kontynuacja  -.-. Także ( SZOK ze to zrobiłam ) przepisałam się na rosyjski ; o. Wychowawczyni będzie mnie uczyć tego dziwnego języka.. bardzo sympatyczna kobieta. Przypomina mi moją babcie <3. Czyli podsumowując ZE SZKOŁY JESTEM ZADOWOLONA.
Klasa też całkiem spoko. Dużo śmiechu. A w szczególności, że mam za sobą fajngo kolegę ;>.

No i sprawa jest taka, że wątpie, że będe miała czas na pisanie częstych notek ;x TAKZE LIPA. ;c

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz