poniedziałek, 2 września 2013

Rozpoczęcie roku szkolnego.

2 września... Dzień zgrozy. WSZYSTKO NOWE. Trochę na początku byłam zdezorientowana, ale z czasem było tylko lepiej xd . Monika tylko płakała. hehehe. Joke. Nie wiem co ona by beze mnie zrobiła ;3. No, alet ak ogólnie pisząc to wydaję mi się, że nie będzie źle. Na pewno nie gorzej niż w gimnazjum. Teraz w mieście i wgl. Więcej rozrywki. Obiady u mojej babci ;3. Monika już się cieszy. 
Ciekawa jestem jak to będzie z tą nową klasą. Jak to się mówi " Pożyjemy zobaczymy ". Wgl. taka akcja jest, że nawet planu lekcji nam jeszce nie podali, bo muszą sie dopasować do nauczycieli, którzy pracuja też w innych szkołach i muszą popylać do nas. Także jutro to tylko wezmę se jakiś notatnik i długopis. Mam nadzieje, że ten rok szkolny będzie dobry. 
po tej całej uroczystości zamelanżowałam z Monika na mieście. Zgubiłam parasol od babci. DROGI PARASOL.Płakać mi się chciało no ale Monika zdołała mnie pocieszyć. Jak się wróciłam w miejsce, gdzie zostawiłam ten parasol, to juz go nie było. DZIWNE. Ogólnie to cały czas spotykaliśmy pełno ludzi z Jeżewa. I stwierdzam jedno . Jazdy autobusem do szkoły to katroga. Bynajmniej u mnie . Ta młodzież.. która mysli, że są dorośli " EJ ! Weź puść tą piosenkę o jaraniu stary ! " , " ZARAZ MOŻE DOSTAĆ W PIZDE ! " , " Ale bym sobie blanta zapalił, nie no nie wytrzymam STARY ! " 
- Gdzie my kurwa jesteśmy ?!
- W HISZPANI. 
Wiecznie naćpani. A raczej.. udają takich. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz