środa, 15 stycznia 2014

.

Czas leczy rany podobno. 

7 komentarzy:

  1. Hejj.. czy to prawda, że on z twoja przyjaciołką?

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, to prawda. Los bywa okrutny... ;x

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale ona nic z tym nie zrobiła ? ;lll

    OdpowiedzUsuń
  4. No wiesz.. to dosc skomplikowana sprawa ;x.

    OdpowiedzUsuń
  5. A nie możesz opisać tego jakoś dokładniej? Kiedyś pisałaś wszystko tak wprost-opowiadałaś o swoim życiu a teraz mimo tego, że o nim opowiadasz to robisz to tak jak byś się bała, że czyta to ktoś niepowołany. Rób co masz robić bez krępacji! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. To miłe, że ktoś zainteresował się moim blogiem i tymi bzdetami które tu pisze. Ogólnie traktowałam bloga jak taki jakby " pamiętnik ". Nie liczyłam na to, że ktos będzie to czytał. No więc sprawa kształtuje się tak. Ostatnio dużo sie zadzaiło.. dużo złego w sumie. Nie chciałam opisywać tego co było tak szczegółowo. W sumie nawet nie umiałam. Nie potrafiłam ubrać tego w słowa. To co było w mojej psychice to była jakaś katastrofa.Jedynym wyrazem tego co czułam był płacz. Ciągły płacz. Dlatego tez nie opisałam tego tu wszystkiego, bo do teraz ta sytuacja nie miesci mi sie w głowie. Nie potrafie o tym mowic / pisać. Ogólnie tez zmienilam sie jako człowiek. Kiedyś byłam bardziej wygadana i wgl. A teraz wole siedziec sama u siebie w pokoju tak zeby z nikim nie rozmawiac. Czuje sie lepiej jak jestem sama ze swoimi myślami. Już nawet babcia skarży do mamy, ze nie rozmawiam kompletnie z dziadkami. No ale nic na to nie poradze. Nie mam ochoty. O. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ps. Być moze sie boje. Moze to siedzi w mojej podswiadomosci. Zdałam sobie sprawę, ze nie warto dzielić sie swoimi problemami.. bo znajdzie sie czlowiek który to wykorzysta i mnie zniszczy. Z resztą KOGO OBCHODZI MOJE ZYCIE. NIKOGO.

    OdpowiedzUsuń