Wstałam rano. Pierwsza myśl. JADE DO BABCI.
Ogarnełam się i pojechałam.
Cięzko dość było, ale dałam rade ;D.
Przyjechałam, zjadłam super obiad, potem najdałam sie słodyczy no i oglądałam sobie TV. Pozatym pogadałam sobie z dziadkami i wgl.
Trochę się odprężyłam. Niestety przyszedł czas na to, żeby się zebrać do domu. Wsiadłam na rower i pojechałam. W 3/4 drogi zauważyłam cudowne chmury. Zapowiadało sie na niezly deszcz. No i miałam racje. Dawno nie spotkała mnie taka ulewa. Dojechałam cała mokra. DOSŁOWNIE. wyglądałam tak, jakbym zanurzyła się w jeziorze i wyszła. Rozebrałam się z tych mokrych ciuchów i zaczęłam się rozpakowywac gdy nagle patrze ... TELEFON O.o NIE MA TELEFONU. GDZIE ON JEST O.o *PANIKA*. Zaczełam szukac teog telefonu . Wszystko porozrzucałam.. nie było go ; o .
Pojechałam z tatą go szukac . No i go znalezlismy xd. Leżał sobie spokojnie cały mokry na jezdni ; 3 .
Takze tego. Ciekawie ;D . Lubie takie akcje.
No a teraz siedze sobie na łożku z laptopem i oglądam sobie film na TVN'ie " Jeszcze raz "
Podsumowując. Dzień jak najbardziej udany ; D .
mam tak samo kiedy nie mogę swojego tel znaleźć :P
OdpowiedzUsuńfajny blog, będę tu częstym gościem :)
my dopiero zaczynamy, wpadnij bo warto :)
world-of-crazy-sisters.blogspot.com/