sobota, 23 marca 2013

Patry Hard.

Fajny dzień. Bardzo pozytywne spotkanie, tym razem u Michałka na chacie ;3
Przewalony wazon, wylana herbata oraz oczywiście zabieranie telefonów i chowanie
sie z nimi do łazienki. Lolz. Cały dom latał. Zdziwiło mnie to, że Michał potrafi 
być tak poważny w niektórych sytuacjach, a mianowicie " no weź to k.rwa zostaw",
" weź bo mi szybe wybijesz " i takie tam inne ;3 Poza tym męczenie komputera,
drastyczny Michał, który wyłączał korki ; o Próba obejrzenia filmu poszła 
na marne, zamiast sie bać bo horror to oczywiście rozmowa zupełnie o czym 
innym ; p 

Trzeba to kiedyś powtórzyć! :D 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz