czwartek, 23 maja 2013

; c .

 23 maj. Urodziny. 
Ten dzień miałbyć chociaz troche normalny, spokojny, bez spiny ...
Jednak z moim szczesciem to niemozliwe. Zawsze wpakuje sie w jakies tarapty -.-

Poraz pierwszy w życiu, zdażyło się tak, że nauczycielka dzwoniła do rodziców...
Lipe mam jak nigdy. Zakaz uzywana laptopa, zakaz na telefonu, zakaz jakichkolwiek wyjazdów i spotkań. Szkoła dom. Szkoła dom. Szkoła dom. 
Czasem myśle, ze serrio mam niezlego pecha w życiu. 

;c . 

środa, 22 maja 2013

Jakoś leci.

 Dzień w szkole jakoś przeżyłam. sprawdzian z histy napisany. Ufff. Mam dość. Jestem totalnie wypompowana umysłowo. Jeszce 2 dni i weekend. Dam rade ;D
A tymczasem jutro urodziny. Nie uważam tego dnia za jakiś specjalny. Dzień jak co dzień. Wolałabym w sumie, żeby nikt nie wiedział. Składanie tych życzeń jest dość beznadziejne. I jeszcze to głupie dziękowanie z uśmiechem na twarzy -.- Lol. 
Tak więc plan działania na jutro jest taki ... Wstaje rano i wyłączam telefony, żeby nie dzwonili z życzeniami. 
W szkole nie mam pojęcia jak uniknę tego wszystkiego, bo na pewno znajdzie się osoba która złoży mi te pieprzone życzenia, a za nią inni... bo sobie przypomną -.-. 

Jedno jest pewne. Robię się stara. 16 lat to nie mało. hehe.
Kompot z Rabarbaru. Niebo w ustach *.*






" Nie oczekuje od nikogo niczego ". 


wtorek, 21 maja 2013

.

Było dobrze. Sie zjebało. Być może własnie tak miało być. Być może, tak będzie lepiej.
Dzieje sie podobnie, jak działo się w zeszłym roku.. Znowu będzie tak samo. Ale ja juz potem nie bd wstanie tego odbudować ... jezeli wgl. bedzie taka okazja. Zamieszkam w Świeciu i zapomne o wszystkim. Zaczne życie od nowa. 

Wakacje z nią miały wygladać zupełnie inaczej ... no ale cóż.

.

Ludzie to KURWY.

.

 Koniec pewnego rozdziału w moim życiu. Pozdrawiam .

poniedziałek, 20 maja 2013

Nudno.

Dzis pojechałam se na drzwi otwarte do Grudziądza do dwóch szkół. Było Ok. Spotkałam przy okazji kumpele z podstawówki. Na koniec KFC i chodzenie po sklepach w Alfie. W drodze na pkp spotkał nas deszcz i burza. Zmokłam dość. Wróciłam. Położyłam się i prawie zasnęłam. Nie ide jutro do szkoły. 
Jak widac nic ciekawego sie u mnie nie dzieje. Być może to i dobrze. 
Chce, zeby te 3 dni minęły szybko. Zeby był juz piątek... co w końcu odwiedze dziadków, Patrycje, Pauline i wgl. wszystkich tak na dłużej. <3.
Tęsknie. ; c
38.