niedziela, 19 maja 2013

Pięknie.

 Monika do mamy : NO to ja ide do Klaudii. Paa ! 
Ja do mamy: Mamo, ide do Moniki, wróce rano. 
Eheheh. troche głupio, ze tak wkręcamy rodzicom takie rzeczy, no ale gdybyśmy powiedziały im prawde... ze zrywamy sie do chłopakow na cała noc, to by nas nie wypuscili z domów przez miesiąc... jak nie dalej . 
Jak wrażenia? Rewelacyjne ;D. Wspomnienia na pewno będą. 
Wchodzenie do pokoju po drabinie..Ok. Chowanie sie za fotelami przed ich mamą.. Ok. 
Odkrycie naszej kryjówki przez ich mame.. NIE OK. 
Troche przypał, no ale nie było źle. Nawet spoko maja mame ;D. Zrobiła nam herbatki, wystawiła ciastka i wgl ; 3 . 

Nie spalismy całą noc. Dopiero nad ranem padłam z Patrykiem xd. No a potem Mirek i Monika xd.
Podsumowując, było BARDZO MIŁO. 
Large

sobota, 18 maja 2013

Weekend trwa *.*

Nocka udana ; 3. Chociaz zadziwiajaco szybko poszlysmy spac ; o . Być moze dlatego, że byłyśmy dość zmęczone po wczorajszym dniu, pewnie dlatego, ze jeszcze o 21;00 chodziłyśmy z Michałem po Jezewie i grałyśmy w kosza z chłopakami wśród miliony komarów <3. 

Dziś obudziłyśmy się BARDZO szybko. A mianowicie o 8;00. Nigdy nam sie tak jeszcze nie zdazyło.
Na 11;00 miałyśmy korki z matmy. 
Wróciałm do domu ... Nikogo nie było, a ja nie mialam klucza. Czekałam ... czekałam i gdyby Monika nie dala znac Patrycji o tym, ze stoje jak kołek i czekam, az ktos przyjedzie mi otwrzyć drzwi.. pewnie do teraz bym tam sobie siedziala. 

Ogarnełam się. Wzięłam aparat i poszłyśmy na zdjęcia ;) . 
A wieczorem... Wybywamy ;> . Oby wszystko było tak jak trzeba <3. 












Kokosowa .Najlepsza<3.





piątek, 17 maja 2013

Weekend.

 Nareszcie jest !
Długo oczekiwany.. 
Beztroski... 
Wspanialy..
Lajtowy..
Weekend ! 

Dzisiejszy dzień jak najbardziej SPOKO sie zaczął. W szkole nawet nawet. Tylko 5 lekcji więc był luz.
Wgl. dziwna sprawa, bo na kazdej lekcji bylam upominana przez nauczycieli. A to tylko wina Moniki !
Na Historii.. Przez Monike zostałyśmy upomiane kilkakrotnie przez nauczycielke, bo za glosno rozmawialysmy. Na Angielskim, przez to, ze Monika mnie zagadywała i pisala do mnie lisciki musialam tlumaczyc tekst. Na matmie PRZEZ MONIKE musialam isc zrobic zadanie na tablicy, no i na Wf-ie, za uwieszanie sie na bramce PRZEZ MONIKE musialam nosic jakies grabie i łopate -.- . Ale bynajmiej smiesznie bylo. 
Wgl. coraz bardziej siebie zadziwiam. Nigdy wczesniej tak bardzo nie udzielalam sie na wf-ie. Dzis były skoki w dal i bardzo dobrze mi poszlo, z tego co mi pan mowił ;D.
Jakoś w okresie letnim bardziej chce mi sie żyć <3.
Na weekend plany juz są. W sobote w nocy wybywam z Monika do kumpli na party;D. Wracamy nad ranem w niedziele . Tego samego dnia czekaja mnie korki z matmy , bo w poniedziałek sprawdzian z brył. Nie mam pojecia jak ja bede funkcjonowac po nieprzespanej nocy. 
Dzisiaj natomiast tez nocka, tym razem u Moniki xd.
A teraz... Ide sie opalac ; D.
Pozdrawiam ; *. 

czwartek, 16 maja 2013

; D.

Tata odłaczył mi neta na jakis czas... wiec nie mialam co robić, to wyszłam na dwór porobic zdjęcia. 









" Miłość, marzenia, uczucia i myśli, jeszce raz 
uwierz w siebie i uwonij ten instynkt  " . 

Patryk<3.

Ciężki dzień.

Jestem z siebie dumna. Nie dość, ze wczoraj ćwiczylam na wf-ie, to jeszcze przebieglam okolo 3 km. Myślałam, ze nie dam rady, ale jakos dobieglam, w związku z czym zostalam nagrodzona piąteczką ;3. Po szkole poszlam z Monika na lody w pucharkach. Dobre były, ale bez szału. Zostalo nam 10 złotych, więc postanowiłyśmy jeszcze zamelanżować i iść, tym razem do sklepu, po nastepne lody. Zainwestowałyśmy w Czekoladowe Magdnum. Po drodze jeszcze spotkałysmy kupmli ;D Mirka i Łukasza. Pogadalismy troche posmialismy sie i poszlysmy sobie posiedziec przed hale szkolną. Po jakims czasie Monika wpadla na pomysl, zeby odwiedzic Stefana i Patryka w Ciemnikach. Tak wiec wzięłyśmy rowery i ruszyłyśmy w trase. Po drodze spadl mi łancuch -.- Z pomocą Moniki udalo mi sie go żalozyc. Gdy dojechalismy czekal juz na nas Stefan. Śmiesznie bylo ;D. Potem doszedł Michał i Patryk . Oczywiscie bez klotni sie nie obeszlo . Wracałam sama do domu, bo Monika pojechala sobie wczesniej -.-... Znowu spadl mi łańcuch. Załozyłam. Znowu spadl. Założyłam ... pojechalam moze z 50 metrów i sie zerwał totalnie. Czekał mnie spory kawał drogi do domu do przejscia NA PIESZO.  Byłam wykończona. Wróciłam do domu po 21;00. Nie mialam siły sie nwt wykąpac. Prawie zasnełam w wannie. 

Natomiast dziś nie poszlam do szkoly z czystego lenistwa. Przekonalam mame jakos i pozwolila mi zostać w domu. Tak mnie bolą nogi, ze ledwo co chodzę. Ale ten ból jakos motywuje mnie do dalszych ćwiczeń.
 Planów na weekend nie mam. Miałam w końcu odwiedzic dziadkow i spotkac sie ze znajomymi w Świeciu, ale nie jade. -.- Znowu plany legły w gruzach.
Padła propozycja na nocke z chłopakami, ale czy to wypali to nie mam pojecia. 


niedziela, 12 maja 2013

Nie.

 Pytacie... jak mi minal Weekend? W sumie Ok. Wydarzyly sie rzeczy fajne, ale i takie gdzie przekroczylam pewne granice. Z jednej strony dobrze, z drugiej zle, a moze nawet tragicznie. Rozne mysli w glowie. Czuje sie okropnie. Nie wiem co pisac. Spalabym teraz tylko i obudzila sie za kilka dni. Jednego jestem pewna. Czas wydoroslec i zaczac myslec logicznie i mądrze.

*Klik*