sobota, 11 maja 2013

Jupi nana

Aktualnie czekamy sobie na noc <3
Mamy nadzieje, że wszystko pójdzie jak najlepiej *.*

Po południu skusiłyśmy sie na pizze, aktualnie nie mozemy już
na nia patrzec -_-

Weekend przebiega w pełni cool. Proszę, niech sie nie konczy! *.*


wtorek, 7 maja 2013

Badum Tsss.

 Nawet sobie nie wyobrazacie jak bardzo nienawidze ludzi z mojej szkoly. Ale nie jestem jedyna ... Oczywiscie jest KILKA osob, które lubie... ale reszta -.-. 
No ale mniejsza z tym. Nie dzisiaj O tym.

Na dworze piękna pogoda, słonce swieci, rosliny kwitną ... powiewa lekki, cieply wiaterek. Jest tak wspaniale. Ale wszystko psuje mysl, ze trzeba sie nauczyc na jutro do szkoly. LOL. Juz by mogli sobie odpuscic troche. Jest jeszcze gorszy zapizdziej, niz w srodku roku szkolnego. Masakra. Ja nie potrafie sie uczyc, kiedy na dworzu jest cieplo. Nie umieme sie skupic, bo caly czas mysle, ze moglabym sb teraz gdzies spacerowac ze znajomymi i swietnie sie bawic. 

Mam nadzieje, ze dam rade jakos wytrzymac do Wakacji. 

Ide spac. Gorączka daje sie we znaki. ZNOWU.

51.
Soboto. Nadchodź szybciej. <3

niedziela, 5 maja 2013

Ile mozna ?

 JESZCZE CHWILE A ICH WSZYSTKICH ZAPIERDOLE ; *

A memorable time ...

Ogólnie to myslalam, ze ta majówka to bedzie kompletny niewypał. Ostatnie dwa dni , okazaly sie jednymi z najlepszych jakie kiedykolwiek miałam. Jedno moge stwierdzic. Nocne ucieczki są zajebiste <3 . Dzisiejsza noc spedzilismy WSZYSCY u mnie w pokoju ;D. Rodzice spali jak zabici, a o Patrycji nie wspomnę. Nadszedł moment, w którym Monice zachcialo sie jesc placek... no to poszlam na luzie po kilka kawałków do kuchni. Wszystko byloby Ok, gdyby jedzenie placka nie skonczylo się na rzucaniu sie nim. Wszystko bylo uwalone... posciel, podloga, nasze ciuchy, a nawet twarze. Jednak opanowalismy sytuacje i posprzatalismy jako tako ten SYF, nie budzac nikogo. Nie bede opisywac tutaj wszystkich szczegołow naszego spotkania;>. Podsumowujac... Było Mega. Oby wiecej takich chwil. 

Najlepsze z tego wszystkiego jest to, ze rodzice którzy spali obok za sciana, nie byli i nie sa do teraz swiadomi tego co tu sie działo do 5;00 rana <3. Hahahaha.


Przygotowane do wyjscia ;>



 <3.

piątek, 3 maja 2013

Chujowa chujowość.

Troche inaczej miala wygladac ta majówka. No ale cóż. Bywa.

Tak sobie teraz mysle .. Nic w życiu NIC nie ma sensu. 
Codziennie budzimy sie z nadzieja ze bedzie lepiej... Jednak NIE. Nigdy nie bedzie lepiej, bo nawet jesli spróbowałoby być lepiej, to zawsze znajdzie sie coś co tą LEPSZOŚĆ ZJEBIE. Tak więc podsumowujac NIC NIE MA SENSU. 


Wgl. to sie wkurzylam. Znowu. Na to samo. Zaraz pierdolne to wszystko w sam leb i juz nigdzie nie wyjde. -.-. 

Wszystko sie zmienilo. Ale panujemy nad sytuacją. Trzeba sie postarac przywrócic dawny porzadek. 

Tak. Wygladam jakbym srała. 

Hurry up.

CHUJOWO, ALE STABILNIE.

Witam, to Ja.

środa, 1 maja 2013

Majówka !

Majówka ! 
Nareszcie troche wolnego ! 
Nie moglam sie doczekac tego czasu. Piękna pogoda, zero ograniczonego czasu, wypady ze znajomymi, wieczorne ogniska <3. Czy moze być coś piękniejszego?. 
Ogl. Majówka zaczeła sie dość zabawnie... a mianowicie Dziś w nocy jakos po 24;00 chłopacy wpadli na pomysl, zeby wyjsc na dwór.
Razem z Monika, z wielkim trudem wymsknęłysmy się z domu. 

No i sie z nimi spotkalismy ;D. 
Nasza ucieczka niestety wyszła na jaw no i rano posypalo sie troche morałów. 

Dziś po południu tez zorganizowalo się małe spotkanko. Najpierw wyjscie z Monika i Olgą na lody, trochę spaceru po Jezewie, a następnie kierunek Ciemniki. 
Jednak dziś widzielismy się tylko z Mirkiem. Patryk musi siedziec przy książkach, a reszte gdzies wywiało . 
Ale nie nazekam, bo fajnie było ; ). 

Tak w ogóle to Majówke miałam spedzic w Świeciu, ale przez ostatnie moje wybryki dostałam ZAKAZ. Tak więc nie fajnie, ale jakos daje rade. 
A. Zapomialam dodac, ze zorbilam sobie trzecią dziurke w uchu *u*.